Dziś pierwszy dzień projektu. Nie powiem, ale jestem przejęta tym czy dam radę mobilizować się przez cały rok do codziennego robienia choć jednego zdjęcia całkiem prywatnie.
01/365
Noworoczny spacer z psem musiał być, jak każdego dnia. Nawet szaleństwa sylwestrowe nie mogły tego zmienić. Poszłyśmy we trzy dziewczyny - Lena, Ja i Brenda, nasz pies. Po drodze Lenkę zafascynowała kałuża i odrywanie dlaczego z wierzchu jest woda a pod spodem lód.
01/365
Noworoczny spacer z psem musiał być, jak każdego dnia. Nawet szaleństwa sylwestrowe nie mogły tego zmienić. Poszłyśmy we trzy dziewczyny - Lena, Ja i Brenda, nasz pies. Po drodze Lenkę zafascynowała kałuża i odrywanie dlaczego z wierzchu jest woda a pod spodem lód.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miło mi będzie, jeśli podzielisz się swoimi wrażeniami :)